Szwedzko-amerykańska elegancja
Bądź dresiarą. Czyli czasem sobie odpuść. [Barbara Pasek]
Comitted

Wyprzedaże – wszystkie grzechy niskich cen. Jak nie popełniać błędów? [Barbara Pasek]

Powrót

Witryny sklepowe krzyczą, wyją i błagają ,,ostatnie dni niskich cen”. Ten prosty komunikat ma mówić nam jedno – BĘDZIE BARDZO TANIO. Uwielbiamy, jak okazje zakupowe są dla nas życzliwe, ale czasami euforia może przyćmić logiczne myślenie. Jak nie zwariować podczas przecen i pieniądze wydać ŚWIETNIE, a nie beznadziejnie? Posłużę się refrenem hitu tego lata „Despacito”, co po polsku oznacza ,,powolutku” – pomyśl dokładnie i powolutku zanim wydasz na coś pieniądze ;)

Post udostępniony przez Bershka (@bershkacollection)


Ostatnie dni wyprzedaży to najbardziej zdradliwy czas. Czas, w którym budzi się w nas myśliwy, bo jest to prawdziwe polowanie. Na półkach wiszą już raczej przebrane okazy, ale to oznacza, że można znaleźć ukrytą perełkę, której do dziś nikt nie spostrzegł – do tego o wspaniale niskiej cenie. Żeby kupować trafnie w tym całym dzikim szale trzeba zastosować metodę, która idealnie nawiązuje do hitu tego lata – ,,Despacito”, co po polsku oznacza ,,powolutku” :D Pomyśl powolutku, do tego dwa razy zanim wydasz na coś pieniądze.

Post udostępniony przez FEMESTAGE (@femestage)


Podstawowy błąd, który popełniamy wygląda następująco: kupujemy po pierwsze dlatego, że jest tanio, a dopiero po drugie, że coś nam się podoba. Czyli bierzemy
bluzeczkę za 20 złotych w nasze piękne dłonie i mówimy ,,o tylko 20 złotych, przeceniona o 70%! Może przyda mi się kiedyś… do czegoś…”. I zamiast wyszukiwać rzeczy, które pasują do nas, a dopiero potem patrzymy na cenę i szczęśliwie SĄ TANIE, to znajdujemy coś co JEST TANIE, a potem staramy się to do siebie dopasować. Nie, nie nie. Możesz równie dobrze te 20 złotych spalić. To jest problem wyprzedaży – w tym całym szale można zapomnieć, że każdy pieniądz ma wartość i każdą kwotę należy wydawać tak, żeby miało to sens. Czy jest to 5 złotych czy 5 tysięcy euro – wydajmy je rozsądnie.

Post udostępniony przez ALDO shoes (@aldo_shoes)


Tak samo bzdurnie można wydać pieniądze, kiedy widzisz coś totalnie wspaniałego i w Twoim stylu, ale że produkt jest przeceniony to został już tylko jeden rozmiar…nie Twój. I tu zaczyna się tworzenie scenariuszy… ,,kupię i trochę zwężę”. Jeżeli na Twoim stole na stałe nie ma maszyny do szycia lub nie przerabiasz regularnie rzeczy u zaprzyjaźnionej krawcowej, to wiedz, że nigdy nic nie zrobisz z tą sukienką, bluzką czy spodniami. NIC. Będą nieużywanymi szmatkami w Twojej szafie, które parę lat później oddasz biednym i to będzie pierwsza sensowna rzecz, która przytrafi się tym rzeczom.

Post udostępniony przez Carry (@carryworld)


Jeżeli natomiast jednak chcesz na siłę kupić tanią, ale za dużą bluzkę, bo ,,w sumie taka duża też fajnie wygląda” to wiedz, że to będzie katastrofa. To, że rzeczy są tanie nie znaczy, że mają taryfę ulgową na to jak wyglądają. Myślisz, że jak wyjdziesz na imprezę to przystojny brunet pomyśli ,,trochę za duża ta jej sukienka, ale pewnie trafiła super okazję – ekstra dziewczyna” – przykro mi, tak nie będzie :D

Post udostępniony przez Carry (@carryworld)


A na koniec moja złota rada na czas wyprzedaży. Kiedy wszystkie witryny krzyczą ,,SALE”, Ty idź do strefy z nową kolekcją, która na początku zawsze rusza z
kopyta ze świetnymi ubraniami. To właśnie tutaj i w tym czasie wiszą najlepsze, nieprzebrane, świeżutkie cuda, na które nikt nie patrzy i to jest prawdziwe polowanie na okazje, które już się nie powtórzą… ;)

Post udostępniony przez Carry (@carryworld)


Barbara Pasek

Dziennikarka, autorka bloga barbra-belt.pl

Podobne tematy

Ta strona wykorzystuje pliki COOKIES. Korzystając z niej wyrażasz zgodę na ich używanie z obecnymi ustawieniami przeglądarki.
ZGADZAM SIĘ