Christmas bedrooms
Najlepsze stylizacje listopada [GOShA Kusper]
Whispered Story

Stwórz w domu zimową oazę spokoju!

Powrót

Kiedy myślimy o lecie przychodzą nam na myśl same piękne obrazki – długie spacery, książka na trawie, zachody słońca – reasumując: wielki, bajeczny PLENER. Kiedy myślimy o zimie dość depresyjnie zamykamy się w domu, patrzymy za okno i zaklinamy rzeczywistość, żeby znowu było lato. Tymczasem mroźna zima to wspaniała okazja, żeby spędzić czas spokojnie, w otulającej, ciepłej atmosferze naszego domu. Czysty relaks bez pośpiechu. Żeby było to możliwe musimy najpierw zrobić z naszego domu ZIMOWĄ OAZĘ SPOKOJU.

Post udostępniony przez H&M Home (@hm_home)


Tworzenie czegokolwiek trzeba zacząć od przygotowania stosownego gruntu, czyli oczyścić przestrzeń. I nie chodzi mi nawet o sprzątanie (chociaż oczywiście jest tutaj niezbędne), ale o usunięcie przedmiotów, akcesoriów, a nawet mebli, które po prostu Cię denerwują i wpływają negatywnie na Twój nastrój. Jeżeli nasz dom ma być oazą spokoju, lepiej żeby było w nim mniej przedmiotów niż o jeden za dużo – jeden, który doprowadza nas do szału. Ja przykładowo usunęłam z kuchennego blatu całą masę pojemników, buteleczek i produktów, które teoretycznie były potrzebne ,,pod ręką”, a praktycznie tworzyły poczucie
chaosu. Tak samo potraktowałam koce, których z jakiegoś powodu nie darzę sympatią i wymieniłam je na nowe – piękne i puszyste. Takich zmian było sporo – dopiero po wielkim oczyszczaniu mogłam zacząć wprowadzanie zimowej atmosfery.

Post udostępniony przez Mensa Home (@mensahome)


Sprawa jest dość prosta – ma być ciepło, miękko i miło.

Post udostępniony przez Zara Home (@zarahome)


To oznacza, że uzbrojenie się we wspaniałe koce i poduchy jest totalną podstawą. Radzę kupić takie w jednym, zupełnie nowym dla Twojego wnętrza kolorze. Dzięki temu wprowadzamy do mieszkania prostym (i tanim) trikiem zupełnie nową energię koloru i tak ważną, i odświeżającą ZMIANĘ.

Kolejny krok to ŚWIATŁO. Tutaj z pomocą przychodzą oczywiście świecie wszelkiego typu. Arsenał świec powinien być pokaźny – najlepiej mieć całą dyżurną szufladę, bo jeżeli pojawia się zły nastrój – ogień ze świecy zawsze jest ratunkiem i ukojeniem. Co więcej w ciepłym i nastrojowym świetle świeczek każde wnętrze wygląda po prostu… lepiej. Oprócz świec warto też zainwestować w małe lampki, które są dużo bardziej nastrojowe niż mało sympatyczne, mocne światło z sufitu.

Post udostępniony przez H&M Home (@hm_home)


Do małych, zimowych przyjemnostek niezbędne są też akcesoria. Polecam kubki do ciepłej herbaty lub zestawy do… grzanego wina. Momentów w ciepłym płynem podczas zimy jest tak wiele, że nie możemy pozwolić sobie na bylejakość. Jestem zwolenniczką dopieszczania momentów w najmniejszych szczegółach, dlatego jeżeli pić poranną kawę, kiedy mróz za oknem, to tylko w specjalnym zimowym kubku. Strata pieniędzy? Wcale nie – inwestycja w nasz błogi, domowy nastrój. Uwielbiam też tradycyjne foremki do ciast i ciasteczek – czas zimy to idealny moment na wypiekanie i tworzenie.

Post udostępniony przez H&M Home (@hm_home)


Kolejny punkt to rośliny. Zima musi pachnieć lasem – nie ma innego wyjścia. Mieszkając w mieście mamy z tym małym problem, do tego coraz częściej rezygnuje się z naturalnych choinek i tak zapach zimy totalnie znika. Dlatego warto zaopatrzyć się nawet w same gałązki i zrobić z nich kompozycję w wazonie. Zapach lasu w minimalistycznej, bezproblemowej formie.

Ostatni element z mojej listy to muzyka. W dzisiejszych czasach podchodzi się do niej dość nieromantycznie – klikamy w kawałek na tablecie i coś tam szumi z małego głośniczka – do tego przy okazji informując nas powiadomieniami o nowej wiadomości na facebooku czy mailu w skrzynce. Nie namawiam w wielkie inwestowanie w nowe zestawy audio, natomiast warto odgrzebać stare sprzęty. Słuchanie tradycyjnych, ,,materialnych” płyt z głośników, które jakościowo otoczą nas dźwiękami – zawsze zmieniają atmosferę. Ja mam gramofon po dziadku i uważam, że nie ma nic piękniejszego niż skwierczące dźwięki starych płyt.

Post udostępniony przez Zara Home (@zarahome)


I teraz wyobraź sobie tę perfekcyjnie przygotowaną oazę, w której spokojnie lądujesz po ciężkim dniu pracy i przedzieraniu się do domu przez śnieg. Miękki kocyk, głowa oparta na ciepłej poduszce, grzane wino w ozdobnym kubku, w powietrzu zapach wypiekanych ciasteczek, a w tle harmonijna muzyka (nieprzerywana powiadomieniami z social mediów ;) ). W takiej atmosferze po prostu nie da się mieć złego nastroju i nie da się żałować, że na zewnątrz jest zimno. Wprost przeciwnie – cieszysz się, że jest -10 i możesz w końcu, bez wyrzutów sumienia spokojnie spędzić czas przy książce i nastrojowym świetle świec.
Raj? Stwórz go dokładnie pod swoim nosem :)
Barbara Pasek

Dziennikarka, autorka bloga barbra-belt.pl

Podobne tematy

Ta strona wykorzystuje pliki COOKIES. Korzystając z niej wyrażasz zgodę na ich używanie z obecnymi ustawieniami przeglądarki.
ZGADZAM SIĘ